Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dania główne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dania główne. Pokaż wszystkie posty

20 września 2015

Sushi masters w akcji


Jedliście kiedyś sushi? Bo ja zakochałam się w nim od momentu, kiedy pierwszy raz zjadłam gotowy zestaw od Tokyo Sushi razem z moim facetem. Rozmaite połączenia smaków i zniewalający wygląd, to się nazywa prawdziwe uzależnienie. Także, ostrzegam ale i polecam. 
A najlepiej smakuje to własnoręcznie robione, kiedy widzisz jak spod nie wprawionych rąk wychodzi to małe cudo, 
które wydawało się niemożliwe do zrobienia samemu.. :) 

Jako, że robiliśmy to pierwszy raz, zdecydowaliśmy się na gotowy zestaw do przygotowywania sushi. Jest dostępny w większych sklepach (duży zestaw na 70 szt. kosztuje ok 50 zł).






Porcje: 4 os. (ok. 70 szt. sushi)
Czas przygotowania: 1,5 godziny 
Koszt: ok. 100 zł

Składniki zawierające się w zestawie:
- liście nori 
- ryż sushi
- ocet ryżowy
- marynowany imbir
- wasabi w proszku
- czarny sezam
- mata bambusowa
- pałeczki do sushi

Proponowane przez nas dodatki:
- łosoś świeży i wędzony
- ogórek świeży
- papryka świeża
- szczypiorek
- majonez
- sos sojowy

Jak przygotować?

Ryż gotujemy w proporcji wody 2:1 przez 15 min, następnie odstawiamy pod pokrywką na kolejne 15 min po których dodajemy 3 łyżki octu ryżowego na szklankę suchego ryżu. Mieszamy i odstawiamy do ostygnięcia. 

Warzywa i łososia kroimy w paski 0,5 cm. Łososia można również usmażyć na maśle z dodatkiem soli i pieprzu, jednak wtedy krojenie nie wchodzi już w grę i będziemy układać kawałkami. 
Wasabi mieszamy z wodą, do uzyskania gęstej pasty. W międzyczasie przygotowujemy matę bambusową, na której umieszczamy liść nori. 

Lekko ostudzony ryż nakładamy (koniecznie!) zwilżonymi wodą palcami, ułatwi nam to równomierne rozłożenie ryżu. Dodatki układamy kawałek od brzegu liścia wg. własnych upodobań. 






Zawijamy trzymając matę bambusową i pilnując, żeby składniki nie opuściły swojego pierwotnego miejsca. Za każdym przesunięciem maty dociskamy nori, aby ryż i dodatki były ściśnięte. Po zwinięciu do końca, kroimy otrzymany rulon w kawałki ~2,5 cm. 




Podajemy z wasabi, sosem sojowym i marynowanym imbirem.



Itadakimasu!














22 sierpnia 2015

Pikantny zielony kuskus z grillowaną piersią z kurczaka.

          Kontynuując zdrowy wątek chciałam zaproponować bardzo pożywny, a przy tym smaczny obiad. 
Oczywiście polecam nie tylko dla osób dbających o dietę, ponieważ smakowało całej mojej rodzinie i mam nadzieje że tak samo mocno zasmakuje Wam. Inspirowałam się przepisem ze strony Lunchoteka (www.lunchoteka.com), gdzie na prawdę polecam przy okazji wpaść :) 

Przyznam się, że wcześniej nie przepadałam za kuskusem, ale ponieważ ubóstwiam wszystko co pikantne i wyraziste w smaku, ten zapadł mi w pamięć i wylądował w przepiśniku. 

Więc co sprawiło, że ten kuskus stał się taki wyjątkowy? 
Nie mdłe, nie tłuste, ale przepyszne Pesto z rukoli, które przygotowane w większej ilości można potem wykorzystać chociażby jako pyszną pastę do kanapki. 





Pesto z rukoli:
- orzechy włoskie 3 łyżki (wcześniej podprażone na patelni)

- słonecznik  3 łyżki  (wcześniej podprażone na patelni)
- rukola (1 op)
- olej z pestek arbuza/ lniany 2 łyżki
- sól 
- pieprz
- suszona żurawina 
- ser twardy (nie koniecznie parmezan) 100g
- sok z cytryny 2 łyżki
- czosnek 3 ząbki

Wszystkie składniki z wyjątkiem żurawiny zblendować aż do otrzymania pasty, nie musi być zupełnie miałka. Wymieszać z suszoną żurawiną.


Kurczak grillowany:
- polędwiczki z kurczaka (ja użyłam 500 g)
- garam masala 
- papryka ostra 
- kurkuma 
- imbir 
- sól 
- olej sezamowy

Kurczaka wymieszać z przyprawami i olejem w proporcjach wg wielkości porcji kurczaka. 
Odstawić na pół godziny. Następnie smażyć na patelni grillowej, lub w piekarniku zapiec 30 min w 180 stopniach. 

Reszta dania: 
- kasza kuskus - 1 szklanka
- fasola zielona 
- łyżka masła 
- ostra papryka 
- sól
- filety z pomarańczy

Kuskus zalać wrzątkiem nad poziom kaszy, odstawić aż do wchłonięcia całej wody. Następnie wymieszać z pesto z rukoli. 

Fasolę ugotować do miękkości, wymieszać z masłem i przyprawami. 

Filety z pomarańczy: nie ma się tu czego bać. Najprostszym sposobem na otrzymanie filetów jest odkrojenie dwóch końców z pomarańczy tak by ułożyć pionowo pomarańczę, przez co się nie przesuwa. Następnie nożem odciąć resztę skóry naokoło, a na koniec wyciąć ostrym nożem fileciki, pozostawiając białą błonkę (tak jak jest to pokazane tutaj: http://kuchnialidla.pl/product/filetowanie-pomaranczy).

Podanie:  Kaszę ułożyć na talerzu, poukładać na niej plastry z pomarańczy, następnie obok ułożyć mięso i fasolę.


 Smacznego! :)

















26 kwietnia 2014

Roladki z cukinii

Skoro ostatnio było bardzo słodko, dzisiaj trochę konkretnie. Dawno temu już je przygotowałam, spisałam przepis, ale jakoś nigdy nie miałam dla niego czasu, dzisiaj w końcu mi się udało, zapraszam na  roladki :) Smaczne, ładne.. idealne na wiosenne popołudnie. Smacznego! 

szt. 12  (~ 4 porcji)








Składniki: 
ROLADKI:
  • Cukinia 
  • sól i pieprz
  • paczka ryżu
  • oliwki czarne
  • czerwona papryka
  • kurczak
  • mango 
  • ew. szczypior do ozdoby (po wyjęciu na talerz- owiń nim roladkę i zwiąż gdyby się lekko rozpadały) i ser żółty - poszatkowany

    SOS PIKANTNY: 
    • papryka czerwona i żółta 
    • ocet winny (czerwony)
    • papryka w proszku (słodka i chili) 
    • sos sojowy 
    • pieprz
    • świeża kolendra 
    • 2 łyżki miodu 
    • sól 
    • mała cebula
    Cukinie dokładnie umyj, pokrój w cienkie, pionowe plastry. Następnie dopraw ją solą i można ją albo podgotować lekko na parze jak tym razem ja, albo podsmażyć na patelni grillowej (ale musi to być tylko po 0,5 min na każdą stronę nie więcej!). 

    Ugotuj ryż, oliwki, paprykę, i mango pokrój w małe kawałki. Cebulę pokrój w kostkę. Podsmaż ją razem z kurczakiem pokrojonym w małe kawałki. Kurczaka dopraw (mogą to być wasze ulubione przyprawy, ja polecam: curry, sól i ostrą paprykę). Wymieszaj farsz, cukinie zwiń w ruloniki, poukładaj w naczyniu żaroodpornym i napełnij farszem (tak jak na zdjęciu, albo ciaśniej z większą ilością porcji). 
     Jeżeli wolisz wersję z serem, posyp nim roladki i wstaw do piekarnika nagrzanego na 180 stopni na ok 10 min.
    '






    SOS: 
    Paprykę i cebulę drobno poszatkuj. 
    Wszystkie składniki (oprócz kolendry) podgrzewaj na małym ogniu, aż do miękkości. Następnie zmiksuj je razem z garścią świeżej kolendry. 
    Podawaj do roladek na ciepło. 














    17 kwietnia 2014

    Tarta prowansalska. Syta i pyszna.

    Tarta to jedno z najprostszych i najszybszych dań jakie jest możliwe. Tutaj w wersji z ciastem kruchym, ale można zastąpić je kupnym lub ciastem francuskim (chociaż wtedy lepiej pokroić brokuła na mniejsze kawałki). Ta tarta przypomina trochę Quiche hiszpańską ;)

    Tarta jest bardzo pyszna, dobrze doprawiona rozpływa się w ustach :)
    Ciągnący się ser w puszystej piance jajecznej, z pysznymi warzywami, oraz słona szynka to jak dla mnie strzał w dziesiątkę :)






    Porcja - 4 os.
    Blacha - kwadratowa 



    1.CIASTO KRUCHE:

    • 350 g mąki
    • 150 g masła
    • łyżeczka soli (najlepiej morskiej albo himalajskiej) 
    • 1 jajko
    • 2 łyżki gęstej śmietany
    Masło siekam z mąką, solą, następnie dodaje reszte składników i zagniatam. Wylepiam formę do tarty i wstawiam na 20 min do lodówki. W tym czasie nastawiam piekarnik na 190 stopni. 
    Nakłuwam ciasto i wstawiam do piekarnika na 15-20 min. Wykładam i nakładam nadzienie. Wstawiam do piekarnika na 30 min aż do ścięcia się jajek ( powinny się aż wybrzuszyć). 












    2.MASA JAJECZNA: 
    • 4 jajka
    • 0,5 kubka gęstej śmietany (ok 160g)
    • dwie łyżki serka kremowego (najlepiej mascarpone) 
    • sól
    • pieprz ziołowy
    • czosnek świeży, rozgnieciony
    • łyżeczka musztardy (najlepiej delikatesowej)
    • łyżka sosu sojowego
    • zioła prowansalskie (wg gustu) 
    Wymieszać wszystkie składniki rózgą, lekko je ubijając.  Zalać masą na koniec: warzywa na cieście. 









    3.WARZYWA:
    • 1/3 brokuła ugotowanego i pokrojonego na kawałki (warzywa zielone aż do zagotowania wody, pod przykrywką, a potem bez ponieważ tracą swój wyrazisty kolor)
    • Szynka pokrojona w kosteczkę 6 plastrów
    • 4 plastry sera żółtego pokrojone w kostkę
    • 1 zielona papryka pokrojona w kostkę
    Wszystkie warzywa wykładamy na podpieczony spód, zalewamy masą jajeczna, a następnie postępujemy tak jak w pkt. 1 jest opisane.

    Smacznego! :)









    7 maja 2013

    Na rodzinny obiad w sam raz, nowe roladki :)






    A dzisiaj na obiad podano: roladki z serem i ulubionymi ziemniakami oraz sałatą skropioną wiosennym sosem. A co było u was?


    Roladki: schab, ser żółty, pieczarki, sól, pieprz, jajko, bułka tarta, natka pietruszki. 

    Ziemniaki: ziemniaki, mleko, woda, cebula, kminek, sól. 

    Sałata z sosem: Sałata maślana, oliwa z oliwek(1/3szkl), czosnek, koperek, ocet, musztarda, mód (1łyżeczka), sól, cytryna. 













    Roladki przygotowuje tak jak te tradycyjne, rozbijam mięso, posypuje lekko pieprzem, solą, kładę ser, na to pieczarki pokrojone w małe talarki, na to trochę natki. 

    Każdą roladkę zwijam, boki wkładam do środka, obtaczam w rozbitym jajku i bułce tartej, smaże na średnim ogniu, i średniej ilości oleju. Roladki są chrupiące gdy nie będzie się ich dusić ale to wymaga czasu, małego ognia i cierpliwości. 

    Ziemniaki, są to moje najulubieńsze, wg przepisu Ojca Grande. Niesamowicie smaczne i delikatne w smaku. 
    Najlepsze po duszeniu (zrobieniu z nich puree). Ziemniaki gotuje w mleku i wodzie w proporcji 2szkl-mleko:1szkl-woda, razem z cebulą i kilkoma ziarnami kminku, dodaje także standardowo sól. Po ugotowaniu duszę je.

    Sałatę opłukuje, szarpię na małe kawałki, i mieszam z sosem: zmielony czosnek mieszam z miodem, cytryną, solą, dodaje oliwę, następnie musztardę (nie przejmować się jakby zsiadłą konsystencją) nastepnie dodać jeszcze trochę soku z cytryny, lub ocet (zwykły lub balsamiczny), energicznie mieszać. Na koniec wymieszać z koperkiem wymieszać z sałatą i ewentualnie doprawić. 



    Smacznego!




    14 stycznia 2013

    Spóźnione sanki i Calzone. Co wolicie? :D

    Jak wam minęły święta? Bo mi bardzo pozytywnie :) A teraz kiedy mam wolne zabieram się do pisania. Na co macie ochotę? Może w prezencie noworocznym zrobię coś dla was, nie dla rodzinki czy kumpli?
    Hmm? :)

    A na dzisiaj przygotowałam - Sanie z piernika, tak wiem że to troszkę późno ale na przyszły rok w sam raz :D
    do tego pyszne Calzone które było tak proste, a tak sycące, że zrzucam je chyba do dzisiaj :P


    Po pierwsze - piernik. 
    Myślę, że każdy z was ma swój sprawdzony przepis na piernika, więc nie będę się rozpisywać nad moim ponieważ jest to piernik dojrzewający, a ludzie teraz nie mają zazwyczaj czasu na zabawę z ciastem. Ale gdybyście jednak chcieli to piszcie :D
    Na moje sanki z piernika potrzebowałam: 
    2 boków sanek (sama wymyśliłam kształt)
    2 kwadraty na tył i przód
    1 prostokąt na siedzisko dla worka z prezentami

    Każdą część piekłam, smarowałam lukrem (na boczne części lukier czerwono-różowy pod czerwony cukier) i obsypywałam dodatkami. Lukier ten musi być bardzo gęsty najlepiej zrobiony z białka, cukru pudru i kilku kropel cytryny. Bok obsypałam cukrem. Ja go zrobiłam własnoręcznie czyli zmieszałam cukier zwykły z barwnikiem co niestety nie dało aż tak ekstra efektu ale można kupić taki gotowy gdzieś i podobno :D
    Sanki trzeba będzie prawdopodobnie czymś przytrzymać w całości ponieważ trochę trwa nim się skleją :D 
    Ja dorobiłam im tylko reniferka, położyłam worek i był gotowy. Jeśli macie pytania to piszcie do mnie postaram sie wytłumaczyć wszystko bardziej szczegółowo :D


    Drugie - Calzone 
    Moje po sylwestrowe danie. Powód - zbyt przyzwyczajony żołądek do niezdrowych rzeczy? :D 
     Ahh Calzone i kochane włochy. O tak tam zdecydowanie za dobrze gotują.
     A co do przepisu: 
    Ciasto na pizze- 300 g mąki, ciepła woda (tyle żeby zagniotło się ciasto), 2 łyżki oliwy, pół łyżeczki soli, 0,5 kosteczki drożdzy. 

    sos pomidorowy (ekspres)
    ketchup (domowy przecier, ketchup albo pomidory z puszki też się nadają), bazylia, oregano, oliwa, sól, pieprz, czosnek, trochę wody, papryka słodka i ostra, sok z cytryny lub ocet winny. 
    Wszystko razem wymiksować i gotowe :D

    RAZEM: Zagniatam wszytko na raz, czekam aż wyrośnie i gotowe. teraz rozwałkowuje na koło, na jednej części kładę farsz, czyli u mnie ser, sos pomidorowy, pieczarki, troszkę szynki. 



    Nakładam pustą częścią na przykrytą, dociskam, wkładam do piekarnika na 25 min w 200 stopni, a potem zajadam się pysznym calzone. Smacznego! 


    20 listopada 2012

    Eksperymentalne kiełki fasoli mung z resztą.

    Witam was ponownie :) Moi drodzy czytelnicy.. na dzisiaj przygotowałam dla was danie. Ale to nie byle jakie danie. Troszkę inne, eksperymentalne. No ale na szczęście opłaciło się i wszystkim smakowało, więc postanowiłam, że gdy już w końcu leżę w łóżku z powodu tej nieszczęsnej anginy podzielę się z wami przepisem na moje Eksperymentalne kiełki fasoli mung z resztą. 






    Po pierwsze - składniki: 

    • paczka kiełków fasoli mung
    • 1 papryka zielona (lub inna którą lubicie)
    • 1 średnia cebula
    • 1 pierś z kurczaka
    • pieczarki (jak dużo chcecie)
    • plus przyprawy (1 łyżeczka): carry, bazylia suszona, chili (tego może być mniej jak ktoś nie lubi ostrych potraw).
    • sos sojowy - 2 łyżki
    • pół kubeczka małego jogurtu naturalnego lub śmietany.
    • makaron
    • masło (ok50g) i olej

    Opłukane kiełki i pokrojone pieczarki wkładamy na rozgrzaną patelnie z odrobiną masła i łyżką oleju. Podsmażamy. Na drugiej patelni na mocno rozgrzany olej z solą wrzucamy papryczki tak żeby je szybko zrumienić, nie zmiękczyć. Przekładamy do pieczarek. Dorzucamy pokrojone w kostkę mięso i cebulę. Zalewamy wodą, dosypujemy przyprawy, sos sojowy. Pamiętamy, że do potraw a'la gulaszowych sól i pieprz ew. dodajemy na końcu. Na koniec zagęszczamy śmietaną lub zaklępką. 


    Makaron gotujemy w mocno osolonej wodzie z dodatkiem łyżki oliwy (dzięki której po odcedzeniu makaron się aż tak nie skleja i nie trzeba go przepłukiwać wodą) do uzyskania stanu al dente. 


     Ciekawostka : niedawno poznałam świetny sposób na wykrawanie środka z papryki,  wcześniej klasycznie przekrawałam ją przez pół. Teraz wykrawam dokoła "nóżki" okrąg, ciągnę i wychodzi cały niepotrzebny środek. Do tego wystukuje ewentualne pestki ze środka i koniec kłopotu. :)


    To wszystko, jak widzicie jest to bardzo proste i szybkie danie, a przekonacie się sami jak bardzo smaczne, jeśli tylko spróbujecie je sami przygotować. 



    Nie wiem czy u was jest tak samo, ale interesuje się też fotografią. Dzisiaj moją modelką został mój piesek - wabi się Kora :) Jest śliczna i to na niej wypróbowywałam nowo odkryte funkcje w moim aparacie  który mam co prawda od kilku lat (nie wiem co ja robiłam, zamiast przeczytania dokładnie instrukcji gdy go dostałam :P), ale co chwile mnie czymś nowym zaskakuje. I za to go kocham <3 Polecam więc markę sony :) Pozdrowienia dla mistrzów którzy go wykonali. 






    13 września 2012

    Grucha pietrucha z makaronem.

    Nie wiem jak wy, ale jak dla mnie koniec wakacji, to nie tylko początek szkoły, ale też i obowiązków, nieprzespanych nocy i innych niezbyt sprzyjających czynności.
    Na szczęście koniec moich wakacji upłynął mi na samych przyjemnościach i ogromnych ilościach zajęć, że z ledwością na ostatnią chwilę kupiłam podręczniki. Ale, koniec już o szkole. Bo przecież nie o to tu chodzi. 

    Należy się na pewno, wszystkim moim czytelnikom słowo wyjaśnienia, ponieważ na blogu nie było mnie od bardzo dawna. No cóż jak to u mnie bywa, gdy miałam chwilkę czasu, to komputer padł, a jak teraz nie mam czasu, to mam komputer. No i szkołę. Ale postaram się. Nie obiecuje, ale staram się. :)



    Dzisiaj wracam do was z specjalnym daniem. Czemu specjalnym? A dlatego że z tej okazji muszę się wam do czegoś przyznać. A mianowicie, przez całe moje życie nigdy nie pozwoliłam sobie wetknąć (że tak to nazwę) do buzi, żadnego połączenia słodko(owocowo)-mięsnego czy innego w tym stylu, z wyjątkiem schabowego z serem i ananasem mojej cioci. 


    Dlatego nie wiem co we mnie ostatnio wstąpiło, bo chyba zmieniałam swój gust smakowy na jesienny (za taki właśnie, zawsze uważałam posiłek który łączył słodkie z konkretami) . A może to kwestia, chęci poznania czegoś nowego? Nie zamykania się w standardach? W każdym razie, mam nadzieje że moje nowe pomysły spotkają się z waszą aprobatą ;) Smacznego! Mam także nadzieje, że komisji z konkursu "Gruszkowo" zasmakuje mój przepis :)



    Pierś z kurczaka z gruszką i makaronem. 

    Pierś z kurczaka (ja miałam jedną dużą - pojedynczą) kroimy w kostkę, posypujemy papryką słodką i ostrą (ja dałam ok 2 łyżeczek słodkiej, i posypałam szczypta ostrej) i solą. 
    Wsypujemy go na patelnie, polaną olejem (u mnie był to ryżowy, ale możecie równie dobrze użyć takiego jakiego macie w domku, lub oliwą), z sokiem z ćwiartki cytryny. 
    Podsmażamy aż do zrumienienia, a następnie dodajemy 2 pokrojone w kostkę gruszki (u mnie średniej wielkości). Posypuje płatkami migdałów, polewam 1 łyżką miodu (u mnie lipowy). 

    Teraz wlewam ok 0,5szkl wody. A potem czekam, aż sos zgęstnieje. Jeżeli chcemy sobie ułatwić zadanie możemy użyć zwykłej zaklepki (tzn. mąki rozmieszanej z wodą). Gotowy sos jest w kolorze ciemno pomarańczowym. 




    Danie nakładamy na makaron, ja tym razem użyłam pełnoziarnistego makaronu do spaghetti, który nie dość że jest bardzo zdrowy to także wspaniale komponuje się z naszym sosem. 
    Wierzch dania ozdobiłam świeżą pietruszką.

    *tekst pogrubiony to wszystkie składniki mojego dania.







    19 sierpnia 2012

    Pierogowo - weekendowe plany.

    Dzisiaj miał być na prawdę fajny post.. ale niestety aparat mi się popsuł i wszystkie zdjęcia odleciały w nieznaną przestrzeń. No trudno. W każdym razie, chciałam zapytać się jak mija wam wasz weekend? Bo mój jest bardzo aktywny: piątkowe przygotowywanie moich ulubionych pierogów, zakupy w centrum, bieganie za chłopcami na boisku, sesja kucharska, kilka deserów, sobotnie sprzątanie,jedna sałatka oraz mój pierwszy mecz na stadionie (a w dodatku wygrany!), a przede mną jeszcze wycieczka rowerowa nad jezioro i pakowanie się.

    A więc co wy robiliście w weekend? 

    Mam tylko kilka zdjęć wcześniej zachowanych, oraz mały przepis. Bon apetit!













     Pierogi ze śliwkami:

    składniki: 

    • 300 g mąki pszennej
    • szklanka gorącej wody
    • szczypta soli 
    • 30g masła
    • żółtko - tylko jeżeli sami chcecie, nie musi być. 


    Masło roztapiamy w wodzie.
    Wszystkie składniki zagniatamy aż do uzyskania giętkiej i gładkiej kuli.  Odstawić na 30 min pod wilgotną ściereczką. Potem rozwałkować cienko i wykrawać szklanką krążki. Na środek nakładamy odrobinę nadzienia (ok 1 łyżeczkę), składamy okrąg na pół, a brzegi dociskamy np widelcem, lub palcami. W środek włożyć dowolne nadzienie, u mnie były to śliwki. 
    Gotujemy w bulgoczącej wodzie (nie osolonej!) aż do wypłynięcia pierogów na wierzch. Gotowe.
    Polecam do pierogów ze śliwką, serek waniliowy Danio. 







    A oto moja weekendowa piosenka :)

    27 lipca 2012

    Tortilla de patatas.

    Witam was dzisiaj bardzo ciepło :) 

    Mi właśnie minął bardzo dobrze dzień i mam nadzieje ze wasz też tak wyglądał, a nawet jeżeli nie to poprawi wam się jak przeczytacie mojego posta :D


    Dzisiaj kilka słów o Tortilli (czyt. tortiji nie tortilli) - bardzo sycącym daniu pochodzącym z kuchni Hiszpańskiej, o którym wam wczoraj wspominałam. Jest to bardzo zdrowe danie, a poza tym idealnie nadaje się na piątkowe śniadanko, lub wegetariańska przekąskę (obiad). 
    W Hiszpanii jest to jedno z najbardziej znanych i prostych oraz najczęściej przygotowywanych potraw w ciągu roku. Ten śródziemnomorski kraj najczęściej serwuje go w dwóch postaciach: zwykłej (na którą podam wam przepis pod spodem) lub ze szpinakiem.
    Polecam wielbicielom ziemniaków, jako typowa poznanianka <3

    PS. I jeszcze jedno - składników używa się tyle aby zmieściły sie na naszej patelni, oraz powinniśmy najlepiej używać takiej do której mało co się przywiera ponieważ łatwo to danie rozczłonkować ;)

    Tortilla składniki:
    • Jajka - ok. 3 szt (średniej wielkości patelnie) 
    • ziemniaki (surowe i pokrojone w plastry o grubości 0,5 cm)
    • sól i pieprz
    • czosnek
    • oliwa
    • kolejne składniki jak cukinia, szynka, szpinak dodajemy wg własnych upodobań.


    (już jutro powinny się pojawić moje zdjęcia, na razie wam pokaże tylko innego autorstwa)

    Przygotowując to danie po pierwsze pamiętamy o przygotowaniu sobie talerza w pobliżu kuchenki, będzie nam potrzebny potem. 
    Na początek roztrzepujemy jajka w misce z solą i pieprzem. Dodajemy do nich podsmażoną cebulkę i czosnek, oraz ziemniaki w plastrach (tu przychodzi też czas na ew. inne składniki), następnie wszystko wylewamy na lekko rozgrzaną patelnię z sporą ilością oleju. 

    Teraz na bardzo małym ogniu trzymamy nasza tortille i ćwiczymy cierpliwość. 
    Musimy bardzo uważać na to by się nam nie przypaliła, co jakiś czas poruszając patelnia tak by brzegi naszej tortilli odrywały się i łatwo by było ją zsunąć na talerz. Tak właśnie w taki sposób zmieniamy stronę smażenia naszego placka. Gdy widzimy ze jest od spodu lekko przyrumieniona, przykładamy talerz do patelni od góry, odwracamy ją, a następnie z powrotem zsuwamy na patelnie i zostawiamy ja na chwilę. Nie umiem określić czasu smażenia. Wszytko zależy od naszej patelni, wielkości ognia i naszej tortilli. 

    CIEKAWOSTKA: tortille podaje się najczęściej z świeżymi pomidorami, bazylią i grzankami z oliwa z oliwek. 

    To już wszytko, Smacznego ^^